-Dzień Dobry ! Przepraszam za spóźnienie !- wysapałam, bo byłam zmęczona biegiem do szkoły.
-Jak zwykle spóźniona.- powiedziała nauczycielka, która popatrzała się na mnie z dezaprobatą. - Czy ty kiedykolwiek przyjdziesz na moją lekcję punktualnie?
-Jeśli pani lekcje byłyby w środku naszego planu lekcji to bym się nie spóźniała, niestety są zawsze na początku.- odpowiedziałam i ze sztucznym uśmiechem skierowałam się w stronę mojej ławki.
Szybko wypakowałam książki i spróbowałam udawać, że wiem o czym mówi nauczycielka chemii. Nie miałam humoru, bo się nie wyspałam. Kolejny dzień zapowiadał się okropnie. Jak można chodzić do szkoły na 8:00 ? Nienawidzę wcześnie wstawać, ponieważ potem przez resztę dnia jestem strasznie marudna i wszystko mnie denerwuje. Czekam tylko na wakacje, bo będę mogła spać aż do południa. Nie potrafiłam się skupić na tym co mówi nauczycielka. Ciągle myślałam o całkiem nieważnych rzeczach, często tak mam. Po głowie chodziła mi piosenka ,,Wild Heart" zespołu The Vamps, więc zaczęłam stukać na ławce ołówkiem melodię.
-Weź się ogarnij!-szepnęła koleżanka z ławki.
Wróciłam myślami na lekcję. Zobaczyłam że nauczycielka się na mnie patrzy.
-No Alicjo ! Może wreszcie odpowiesz na moje pytanie ?
-Może pani powtórzyć?-zapytałam, nieświadoma że zadano mi w ogóle jakieś pytanie.
-Jakie stężenie procentowe ma roztwór, który składa się z 175 g wody i 25 g substancji ?-usłyszałam.
Szybko przypomniałam sobie wzór i chwilę pomyślałam.
-Yyy... 12,5 %- odpowiedziałam niepewnie, zastanawiając się czy dobrze to obliczyłam. Nie miałam z tym problemów, jednak biorąc po uwagę to, że przed chwilą myślałam o tym co by było, jakbym przemieniła się w superbohatera i jakie imię bym sobie wybrała, nie wiedziałam czy czegoś nie pomyliłam.
-Tak. Masz szczęście.- odparła nauczycielka, a ja odetchnęłam.- Zobaczymy, jak sobie poradzisz na sprawdzianie.
Nie odpowiedziałam. Wiedziałam, że i tak nie dostanę dobrej oceny. Zapisałam w zeszycie kilka rzeczy i usłyszałam dzwonek.
-Wszystko ok ?- zapytała Pati, moja przyjaciółka.- Czy znowu się nie wyspałaś ?
-Jak ty to robisz, że zawsze przychodzisz do szkoły wcześniej niż ja, a i tak nie jesteś śpiąca?-pytałam ją już o to setny raz - Nie potrafiłam się skupić na lekcji, ciągle wymyślałam jakieś bezsensowne pomysły. Masakra, nie wiedziałam, że jestem taka kreatywna! To też przez te fantastyczne książki i filmy. Myślałaś kiedyś o tym, co by było jakbyś została superbohaterem ?
-Ty lepiej pomyśl o tym, że dzisiaj idziemy do Natalii oglądać film. Nie chce mi się tam iść!
-Ja właśnie już nie mogę się doczekać !- wykrzyknęłam uradowana, bo naprawdę podobał mi się pomysł spędzenia wieczoru z koleżankami.- Będzie fajnie. Wiem, że przez godzinę będziemy się kłócić jaki film wybrać,a i tak nikt nie wybierze tego, który ja bym chciała oglądać, ale dawno się nie spotykałyśmy poza szkołą. Nie będzie tak źle.
-No niby tak ale mogę się założyć, że będziemy oglądać jakąś głupią komedię romantyczną.-dodała Pati.- Ej, Ali co to za dziewczyny ? One chyba nie są z naszej szkoły.
Popatrzałam w kierunku wskazanym przez przyjaciółkę i zobaczyłam trzy dziewczyny, których nigdy wcześniej nie widziałam. Chodzę do tej szkoły od ośmiu lat, odkąd tylko skończyłam przedszkole, więc zawsze zauważam nowe twarze.
-Pewnie przyszły na jakiś konkurs.-odpowiedziałam spokojnie.
Pati przytaknęła. Udałyśmy się w kierunku naszej sali lekcyjnej. Spojrzałam przez okno na korytarzu. Zapowiadała się ładna pogoda. Może jednak dzisiaj nie będzie tak źle. Popołudniu na pewno słońce zacznie świecić. Do wakacji jeszcze ponad dwa miesiące, ale słoneczna pogoda jakoś mnie do nich przybliża. Zaczynałam już planować sobie wyjazdy. Co roku jeżdżę z dziadkiem i kuzynami na wieś, później w góry, a na koniec obóz ze szkoły. Mam nadzieję że te wakacje będą udane i tak szybko się nie skończą. Chce odpocząć.
* * *
Bazgrałam po zeszycie. Kolejna nudna lekcja, ale na szczęście za dwie godziny będę w domu. Czas mi bardzo wolno płynął. Patrzałam na zegar, którego wskazówki prawie się nie poruszały. Jeszcze 30 minut lekcji. Chyba mieliśmy teraz czytać jakiś wiersz, lecz nawet nie wiedziałam jaki. Zdążyłam narysować chyba dziesięć dziwnych stworków na okładce zeszytu i zrobić porządek w piórniku, zanim nauczycielka polskiego zorientowała się że wszyscy skończyli czytać.
-Dzień dobry ! Czy możemy pokazać uczniom z wymiany salę lekcyjną i kawałek pani lekcji ? - weszły do klasy dwie dziewczyny, które kojarzyłam ze szkoły.
-Tak proszę! - odpowiedziała nauczycielka z uśmiechem.
Ja też się cieszyłam, że choć trochę tej lekcji minie szybciej. Dziewczyny ze szkoły wprowadziły do sali około 10 uczniów, więcej chłopców niż dziewczyn. Zobaczyłam te dziewczyny z korytarza, więc one były z wymiany. Mogłam się domyśleć. Koleżanki z klasy zaczęły zadawać pytania i szeptać do siebie. Ktoś z tyłu mnie szturchnął. Odwróciłam się.
-Patrz jaki ten blondyn jest ładny !-usłyszałam, od Natalii, która siedziała za mną.
Popatrzałam na wysokiego blondyna, w szarej bluzie i jeansach. Nie był taki ładny. Chłopak jak chłopak. Najwidoczniej tylko ja tak myślałam, bo wszystkie dziewczyny z klasy zaczęły coś o nim gadać. Szkoda że on był Niemcem i nic nie rozumiał. Nie rozumiałam tego, już miałam dokończyć kolorować mojego stwora, który czekał w zeszycie, gdy zobaczyłam, że ktoś się na mnie patrzy. Był to ciemnowłosy chłopak, średniego
wzrostu. Wymusiłam lekki uśmiech i zajęłam się szukaniem odpowiedniej kredki dla mojego szkicu. Próbowałam nie zwracać uwagi na tego chłopaka, ale on co chwilę na mnie zerkał. Dziwnie się poczułam. Czego on ode mnie chciał ? Chciałam się skupić na kolorowaniu, ale przez tego Niemca wyjechałam poza kontur ogonu mojego stworka. Odłożyłam kredkę.
- Oni przyjechali z niemieckiej szkoły na wymianę. W piątek wracają do domu.-powiedziała jedna z uczennic, która wyprowadziła przed chwilą Niemców.
-Powiedz temu blondynowi że jest ładny ! -wykrzyknęła jedna z koleżanek z klasy.
Dziewczyna przekazała mu po angielsku ten komplement.
-Thank you !-odpowiedział blondyn, uśmiechając się.
Zaczyna się podryw. Jednak wróciłam do kolorowania stworków.
* * *
-Ja tam bym obejrzała ,,Sherlocka Holmesa" albo jakąś fantastykę ! - powiedziałam, w trakcie trwania kłótni o film.
Nikt na mnie nie zwrócił uwagi. Usiadłam na kanapie obok Pati. Ona też nie brała udziału w dyskusji. Wzięłam do ręki, jakąś gazetę z szafki obok i zaczęłam czytać bardzo interesujący artykuł o seryjnym mordercy, który zakopywał ofiary w swoim ogródku. Nawet ja wymyśliłabym coś bardziej oryginalnego, mnie by nie złapali. Jak nie zostanę tym superbohaterem to będę seryjnym mordercą. Pewnie, że nie płakałam jak mój brat zabił żuka.
Zostały tylko dwa filmy do wyboru. W końcu skończyły się kłócić i wybrały jakąś komedię romantyczną. Pati miała rację. Natalia zaczęła szukać filmu w internecie.
-Ten Niemiec na prawdę był bardzo ładny ! - powiedziała jedna koleżanka.
-On jest mój.- krzyknęła kolejna.
-On wcale nie jest ładny. - dodałam spokojnie, a wszystkie dziewczyny popatrzały się na mnie jak na kosmitkę.
-On jest cudowny! Ty się nie znasz.- usłyszałam.
Zaczęła się dyskusja o chłopaku, którego wcale nie znały. Miało być fajnie. One tak szybko nie skończą się kłócić. Nie rozumiałam tego. Jak można się kłócić o chłopaka ? W dodatku żadna z nich go nie znała. Ja nigdy się nie kłóciłam o takie rzeczy, przecież to bezsensu. Nie rozumiałam także tego, jak w wieku 15 lat można było mieć za sobą trzydzieści związków. Może nie jestem aż taka ładna, żeby tylu chłopaków mnie chciało, ale bez przesady. Przecież w miłości nie chodzi o to, żeby chodzić z każdym napotkanym chłopakiem. Tego Niemca tez nie znały, a już wszystkie za nim biegały.
Natalia nareszcie włączyła film. Uciszyły się, ale i tak wiedziałam, że przez cały tydzień będę o nim słyszeć. Pomyślałam o tym chłopaku, który na mnie patrzył. On nie był najgorszy, tak naprawdę był bardzo przystojny. Mogłam się do niego przyjaźniej uśmiechnąć, a nie jak jakaś wredna nastolatka. Trochę tego żałowałam. Spróbowałam skupić się na filmie.
_________________________________________________________________________________
Pierwszy rozdział gotowy. Wyobrażałam sobie, że będzie łatwiej mi go napisać. Mam nadzieję, że nie ma za dużo błędów i da się czytać. Chciałabym zobaczyć jakieś komentarze, nawet te z krytyką ;)
Może za kilka dni uda mi się dodać następny rozdział :3
Tym, którzy przeczytali bardzo dziękuję ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz